Administracja wciąż bez wartości – spostrzeżenia po szkoleniu

administracja-szkolenia-bezpieczeństwo-firma

Administracja wciąż bez wartości – spostrzeżenia po szkoleniu


Administracja jest zdecydowanie mniej popularna niż sektor marketingu czy sprzedaży. Nie przynosi realnych zysków, więc można uznać, że jest takim przymusowym dodatkiem. I z tą opinią spotykam się nie tylko podczas spotkań. Z taką reakcją spotkałam się także na szkoleniu, które miałam przyjemność poprowadzić. Jakie mam do tego podejście? O tym słów kilka.

Kiedy dostałam zaproszenie do poprowadzenia szkolenia, byłam bardzo zadowolona i podekscytowana. Czułam, że nie tylko sam projekt jest fajny, ale także, że jest to duża szansa na opowiedzenie o mojej misji i doświadczeniu. Wiem, że moje zadanie jest utrudnione, ponieważ moja marka jest dość młoda, a sama świadomość wśród szefów wartości administracji także jest znikoma. Jednak nie jest to dla mnie nic dziwnego. Po ponad 10 latach pracy mam pełen obraz, jakie jest podejście do pracowników administracji oraz samych funkcji przez nich pełnionych.

Współpracując przez lata z wieloma szefami, mam wiedzę na temat stylów zarządzania i ich zróżnicowania. Bywają różne, tak jak różni bywają ludzie. Niemniej jednak, zdaję sobie sprawę, w jaki sposób rodzaj przywództwa wpływa na pracownika. Wspominałam już o tym w artykule o przywództwie, zapraszam, by zajrzeć do niego, tam też wkładam swoje 3 grosze (link).

Na omawianym szkoleniu miałam okazję przemawiać do bardzo mieszanej grupy słuchaczy. Zadanie było dosyć trudne, bo na sali byli zarówno szefowie, jak i sami pracownicy administracji. To dopiero mieszanka wybuchowa. Zderzenie dwóch stron procesów administracyjnych, a każda z innym punktem widzenia. Niezwykle trudne zadanie, zwłaszcza dla osoby, która wyjadaczem przemówień publicznych nie jest, czyli mnie ?

 

Co ciekawe, to nie sama mieszana grupa była dla mnie największym wyzwaniem. Znam każdą stronę tej barykady i wiem, czego mogę się spodziewać od każdej ze stron. Ale to o czym chcę tu dziś powiedzieć, jest znacznie bardziej skomplikowane i potwierdza sensowność mojego celu, który obrałam sobie, zakładając swoją firmę.

 

Świadomość zarządzających o tym, jak ważna jest administracja z perspektywy zabezpieczenia interesów i bezpieczeństwa ich własnego biznesu, jest bardzo mała.

 

Tak jak pokutuje stereotyp sekretarki, tak postrzeganie ważności administracji wciąż jest nikłe. Widząc niektóre reakcje na moim szkoleniu, uświadomiłam sobie, że mam jeszcze dużo pracy do wykonania. Administracja, sekretariat to wciąż taki dodatek do firmy. Pieczątki mają być przybijane, kawa robiona, a pozostałe rzeczy mają się po prostu dziać. Reszta nie ma przecież znaczenia, a:

1. Gdzie bezpieczeństwo danych przetwarzanych przez firmę?

2. Gdzie bezpieczeństwo płynności procesów obiegu dokumentów i przepływu informacji?

3. Kto buduje i odpowiada za wizerunek wewnętrzny i zewnętrzny np. z organami państwowymi?

4. Gdzie rozwój i maksymalne wykorzystanie potencjału pracownika, który może nam się tylko zwrócić?

 

ursago- efektywna-administracja

 

Chęć zmiany takiego stanu świadomości może wydawać się prozaiczną potrzebą. Jednak zarówno moje doświadczenie pracownicze, jak i to obecne, gdy buduję swoją firmę, potwierdzają jak istotny dla biznesu jest spokój i bezpieczeństwo.  A wyjście poza schematyczne myślenie i spojrzenie na daleko idące korzyści dla firmy może być tylko świadomym przywództwem opartym na dobrze zorganizowanej administracji.

I tu pojawia się kluczowe pytanie zadane każdemu zarządzającemu: czy jesteś na to gotowy?

 

Brak komentarzy

Zostaw komentarz